Znajdź na blogu...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa pomidorowa ekspresowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa pomidorowa ekspresowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 listopada 2015

ZUPA Z KARTONU I PUSZEK ;)


Zdarza się tak, że naprawdę nie mam czasu na gotowanie.
Albo najzwyczajniej w świecie NIE CHCE MI SIĘ.

A zjeść trzeba. Wtedy idzie w ruch "meksykański kociołek" czyli strączki z puszek zalane sokiem pomidorowym, wszystko podgrzane, przyprawione i 10 minut później podane na stół.

Wiem, że niektórych oburza jedzenie z puszek, bo te konserwy to takie niezdrowe są...
Mnie jednak bardziej oburza nie jedzenie niczego, "bo nie ma czasu na obiad".

Jeśli jada się takie rzeczy od czasu do czasu, a nie codziennie, naprawdę nikogo to nie zabije, a wartość odżywcza takiego jedzenia - poświęciłam dziś specjalnie chwilę, żeby to obliczyć.

I tak, w dzisiejszym kociołku znalazły się:

- 1 litr soku pomidorowego 100% - 160 kcal, 23 g węglowodanów, 8 g białka;

- 1 puszka czerwonej fasoli, po odsączeniu zalewy (której nie, nie dodaję do zupy tylko wylewam do zlewu) 240 gramów - 228 kcal, 34 g węglowodanów, 15 g białka;

- 1 puszka groszku, po odsączeniu 240 gramów - 180 kcal, 21 g węglowodanów, 13 g białka;

- pół puszki kukurydzy, 140 gramów - 128 kcal, 17 g węglowodanów, 4 g białka.

- 1 łyżka oleju kokosowego, pół łyżeczki kurkumy + pół łyżeczki pieprzu, 2 ząbki czosnku, łyżeczka ziół prowansalskich.
Jako że sok i strączki w puszkach są już solone, nie dodaję już żadnej soli od siebie.

Na zagryzkę mogą być np. gorące tosty wieloziarniste ale dzisiaj wyjątkowo się zaangażowałam, bo ugotowałam makaron ;)

- 250 gramów makaronu pszennego "świderki" - 890 kcal, 174 g węglowodanów, 36 g białka.

RAZEM MAMY:

- 1586 kcal ( w tym 696 kcal z samych strączków i soku),

- 269 g węglowodanów (w tym 95 g z soku i strączków),

- 76 g białka (w tym 40 g z samych strączków i soku).

Nawet jeśli podzielić to na 4 porcje to jest i tak prawie 400 kcal, 70 g węgli i 20 g białka na talerz, a ja zjadam podwójnie ;)

Wyliczenie nie uwzględnia tłuszczu z oleju kokosowego - 10 gramów i 86 kcal w 1 łyżce stołowej -, poza tym mamy jeszcze błonnik ze strączków i makaronu, likopen (!) z soku pomidorowego, antywirusowe właściwości kurkumy z pieprzem i czosnku, no i... pełne brzuchy na dłuższą chwilę, wcale nie zapchane byle czym.

Więc jak, lepsze nic czy jednak zupa z kartonu i puszek?


wtorek, 29 października 2013

Wegańskie ZUPY - POMIDOROWA - FASOLOWA - ekspresowe :)

Zupa wegańska, to dopiero zagwozdka dla tych, co gotują tylko na mięsie... "No dobra, ale na czym gotujesz zupy, NA WODZIE TYLKO??!"

Nie, nie na wodzie tylko, na oliwie przecież :D Oliwie, oleju, zależy jaka zupa i do czego co pasuje. I wychodzą całkiem śliczne rosołki z oczkami i tłuściutkie zupy warzywne, żurki, barszcze i inne takie... ale dziś postanowiłam zaprezentować nasze zupy najukochańsze - POMIDOROWE, EKSPRESOWE - 2 wersje, w zależności od...
No właśnie, w zależności od tego, co akurat robię.

Zawsze, kiedy gotuję fasolę na "smalec", gotuję od razu podwójną ilość, żeby nie marnować tej całej nocy moczenia i potem 2 godzin gotowania fasoli... Z połowy robi się smalec a z połowy - ZUPA FASOLOWA POMIDOROWA :)

Zakładając, że mam już za sobą etap moczenia i gotowania fasoli, część fasoli przeznaczoną na obiad zalewam kartonem lub dwoma 100% soku pomidorowego (w zależności od ilości fasoli - czasem się zaszaleje i wtedy potrzeba 2 kartonów :)), stawiam na średnim ogniu, dosypuję pół łyżeczki sproszkowanej papryczki chilli, pół łyżeczki pieprzu (niezbyt ostro u mnie ze względu na małe dzieci ale kto lubi bardziej pikantnie - nie ma przeszkód :)), po chwili troszeczkę soli (ale tylko symbolicznie, ponieważ sama fasola była już solona a i sok jest z solą zazwyczaj), potem konkretną porcję majeranku i pozwalam całości chwilę się przegotować.

Ile? Tyle, żeby sok i przyprawy stworzyły jedność z fasolą :) Nie trzeba tego gotować długo, bo przecież fasola jest już miękka a sok to nie surowa woda... Na koniec chlust oleju (rzepakowego), pomieszać, nakładać na talerze, można zagryzać moczonym w zupie chlebem :)



Wariacja na temat - FASOLKA "PO BRETOŃSKU" VEGAN: wszystko tak samo, jak do zupy, tyle że odparowujemy trochę sok, do uzyskania pożądanej gęstości dania. Można zagryzać chlebem ;)





Druga zupa to już totalny super speed, kiedy wraca się do domu po dłuższym spacerze i chce się zjeść już teraz natychmiast właśnie to - POMIDOROWO-BAZYLIOWA Z MAKARONEM.

Do jednego garnka wlewamy 1,5 litra soku pomidorowego + 2 szklanki wody przegotowanej lub mineralnej lub z filtra lub innej nie wymagającej gotowania (na najmniejszy ogień), w drugim garnku gotujemy ulubiony makaron (dla dzieci oczywiście literki :)). Do soku wyciskamy 2-3 ząbki czosnku, dodajemy troszkę pieprzu, troszkę soli, dużo bazylii (najlepiej świeżych liści, z braku może być suszona ale wtedy nie tak dużo) i chlust oliwy (tym razem oliwy z oliwek, bo lepiej pasuje do pomidorów i bazylii) i całość ogrzewamy chwilę w czasie, kiedy gotuje się makaron. Makaron odcedzamy, nakładamy na talerze, zalewamy zupą i... To najlepsza pomidorówka z wszystkich, jakie jadałam w życiu :)

Czas przygotowania - a ile gotujecie makaron? To właśnie tyle :)) WEGANIZM JEST PROSTY!



Ps. - Kiedy wcześniej gotowałam zupy pomidorowe zawsze byłam rozczarowana ostatecznym smakiem, który nigdy nie był TYM. Świeżych pomidorów było mi szkoda rozgotowywać do zupy, wolałam zjeść w całości, natomiast koncentraty pomidorowe - jak się dało za dużo to robiły zupę kwaśną, jak mniej to nie były TAK pomidorowe. Zupa na soku jest WŁAŚNIE TYM, czego szukałam, do tego robi się ją super błyskawicznie - dzięki Ci, Mężu ;)

Ps.2 - Nie, nie przejmuję się, że w tej zupie nie ma warzyw. Jemy tyle warzyw na co dzień, że jedna zupa bez marchewki nas nie zabije ;) Poza tym - przecież to sok pomidorowy - potas, likopen, witaminy, samo zdrowie! U nas ta zupa to królowa, kochana przez dzieci i przez nas, dużych, najbardziej :)